Jedliście kiedyś kotleta mielonego (w Krakowie sznycla) z kilku porcji mięsa, które przeleżało trochę w lodówce? Jeśli nie, to wybierzcie się na ten film. Wyjdzie może troszkę drożej, ale nudności nie będą się utrzymywać tak długo. Po tak odważnym stwierdzeniu zapewne pojawi się kilka głosów pytających o podstawy, aż tak drastycznego sądu z mojej strony. Już podaję podstawy. Na film nie szedłem z jakimiś oczekiwaniami, jednak i tak dałem radę się zawieść. Po pierwsze głównych bohaterów jest oczywiście para, oczywiście z początku się nie cierpią, oczywiście pod koniec filmu się lubią, a nawet zakochują, szkoda jednak, że zaraz później najpewniej giną. Kolejnym kawałkiem mięsa domieszanym na prędce do tych mielonych, jest postać komiczna, w postaci niezdarnego robota, przeprogramowanego z imperialnego droida. Oczywiście bohaterowie mają momentami więcej szczęścia niż rozumu, oczywiście po drodze wokół głównej dwójki okręca się grupa osób, z których każda będzie ważna dla powodzenia głównego celu, oczywiście każde z nich się poświęci dla sukcesu. Sztampa, sztampa, sztampa, sztampa. Wybitnie niesmaczne. Nawet "Dom Pani Peregrine" nie był tak bardzo oparty na sztampach. Nie mogę sobie przypomnieć innego filmu, który byłby taką kalką.
https://www.facebook.com/Lord-Tytus-Mandarynka-449225425101644/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 grudnia 2016
sobota, 15 października 2016
Moje wrażenia po seansie "Osobliwego domu Pani Peregrine". - X-meni w Narnii
Byłem dziś w kinie na seansie nowego filmu Tima Burtona pod powyższym tytułem. O filmie przed wejściem na salę słyszałem, że jest przeciętny, lub mierny, jednak nie przejmowałem się tym, ponieważ uwielbiam filmy tego reżysera. Nie wdając się zbytnio w fabułę myślę, że podtytuł tej notki jest wystarczającym jej opisem. Nie na tym chcę się z resztą skupić. Chcę raczej przedstawić tutaj swoją interpretację tego filmu. Otóż wydaje mi się, iż ta ekranizacja została ujęta w taki sposób, aby podkreślić, że nawet ten jeden puzel, który nie chce za żadną cenę pasować do reszty układanki mimo, że jest ostatnim potrzebnym do dopełnienia obrazka. Jest to swego rodzaju apoteoza odszczepieństwa, wciąż jednak w formie ładnej baśni o walce dobra ze złem. Bo bycie tym jednym, który do niczego nie pasuje daje wiele możliwości, wszystko zależy od tego jak się to wykorzysta.
Mogę powiedzieć na swoim przykładzie, bo nigdy nie czułem, że gdzieś całkowicie pasuję, zawsze się czułem gdzieś z boku, z resztą wciąż tak jest. I czasem dopadają mnie myśli, że po co na tym Świecie(ponoć najlepszym ze wszystkich #Wolter) ktoś taki jak ja, który nie posiada zbyt wielu czysto praktycznych zdolności i raczej zmieni się to bardzo w toku życia. Ten film pokazuje, że każdy ma gdzieś swoją niszę i miejsce, w którym się spełni. I jak zawsze, że współpraca międzyludzka jest korzystna. Więc, jest dla nas nadzieja. Trzeba tylko znaleźć swoją pętlę.
https://www.facebook.com/Lord-Tytus-Mandarynka-449225425101644/
https://www.youtube.com/user/LordTytusMandarynka
Mogę powiedzieć na swoim przykładzie, bo nigdy nie czułem, że gdzieś całkowicie pasuję, zawsze się czułem gdzieś z boku, z resztą wciąż tak jest. I czasem dopadają mnie myśli, że po co na tym Świecie(ponoć najlepszym ze wszystkich #Wolter) ktoś taki jak ja, który nie posiada zbyt wielu czysto praktycznych zdolności i raczej zmieni się to bardzo w toku życia. Ten film pokazuje, że każdy ma gdzieś swoją niszę i miejsce, w którym się spełni. I jak zawsze, że współpraca międzyludzka jest korzystna. Więc, jest dla nas nadzieja. Trzeba tylko znaleźć swoją pętlę.
https://www.facebook.com/Lord-Tytus-Mandarynka-449225425101644/
https://www.youtube.com/user/LordTytusMandarynka
Etykiety:
Burton,
dom,
film,
filozofia,
Kandyd,
Narnia,
Osobliwy,
Pani,
Peregrine,
Tim,
treści,
Wolter,
współpraca,
X-Men
Subskrybuj:
Posty (Atom)